Kolizje, wypadki

9783.nsmed

W czwartek 12 kwietnia br. na skrzyżowaniu ulic Oświatowej i Majówka w Starachowicach doszło do kolizji. 

Z ustaleń policji wynika, że około godziny 23.30, 29-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi i uderzył w znajdujący się w pobliżu słup energetyczny. Policjanci podejrzewali, że kierowca - 29-latek ze Starachowic może być pod wpływem alkoholu. Starachowiczanin odmówił badania alkomatem. Został zabrany do szpitala na badanie krwi. 

 

Mówi naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice - podinsp. Aleksy Hamera: 

- Bełkotliwa mowa wskazywała, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu. Dodatkowo zachodziło podejrzenie, że może zacierać ślady zdarzenia i wpływać na świadków, dlatego został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.

Piątek 13 kwietnia br. dla niektórych okazał się pechowy. 

Około godziny 14.00 doszło do zderzenia dwóch pojazdów na ul. Piłsudskiego. Kierowca Volkswagena najechał na prawidłowo jadące Audi, po czym pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia.

Mówi naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice - podinsp. Aleksy Hamera: 

- Po zderzeniu, kierowca Volkswagena wysiadł z samochodu i pieszo oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci ustalili jego rysopis, a po numerach rejestracyjnych dokładne dane. Samochód miał rejestrację z Ostrowca Świętokrzyskiego. Dzięki współpracy z tamtejszymi funkcjonariuszami policji ustaliliśmy, że mężczyzna ten formalnie mieszka właśnie w tym mieście, ale faktycznie od dwóch lat nie przebywa w miejscu zameldowania. Jego pojazd został zaholowany na policyjny parking. Kierująca Audi 31-letnia starachowiczanka uskarżała się na ból głowy i została zabrana do szpitala. Na szczęście okazało się, że to nic poważnego. Jej 6-miesięczne dziecko było prawidłowo przewożone w foteliku i dzięki temu nic mu się nie stało. Bezpośrednio po zdarzeniu sprawcy kolizji nie udało się odnaleźć. Policjanci nadal będą go poszukiwać.  

Również w piątek, 13 kwietnia około godziny 15.00 na leśnym odcinku drogi między Starachowicami, a Tychowem Starym doszło do wypadku.

Mówi naczelnik Wydziału Prewencji KPP Starachowice - podinsp. Aleksy Hamera: 

- Ze wstępnych informacji wynikało, że w zdarzeniu uczestniczyły dwa pojazdy. Kiedy policjanci dojechali na miejsce okazało się, że uszkodzone były dwa samochody, ale jeden z nich miał tylko uszkodzone lusterko. Oba samochody jechały od Starachowic w kierunku Tychowa Starego. Przed Mitsubishi, którym kierowała 38-letnia mieszkanka Iłży, poruszał się motorower. Za nią jechał Alfa Romeo 20-latek, również z Iłży. W pewnym momencie kierowca Alfy rozpoczął manewr wyprzedzania. Zrobił to prawidłowo, ale kiedy znajdował się na wysokości Mitsubishi, kierująca tym samochodem chciała wyprzedzić motorowerzystę. W tym momencie oba pojazdy zderzyły się lusterkami. Kierowca Alfy Romeo odbił na lewą stronę i zatrzymał się na poboczu. 38-latka odbiła w prawo. Wypadła z drogi, wjechała do rowu i dachowała. 20-letnia pasażerka Mitsubishi doznała najpoważniejszych obrażeń i została zabrana do szpitala. Na szczęście okazało się, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Do szpitala z bólem głowy trafiła również 38-latka, ale po badaniach okazało się, że nic poważnego jej się nie stało. Żadnych obrażeń nie odniósł również 20-letni kierowca Alfy Romeo.

Odpowiedzialną za zdarzenie policjanci uznali 38-letnią kierującą Mitsubishi. Sprawa trafi do sądu. 

Dodane: 13.04.18

Komentarze użytkowników

Skomentuj!


Ostatnie komentarze w serwisie