Potrzebna pomoc dla starachowiczanki. Wypadek nie może przekreślić jej życia [ZBIÓRKA]

11776.nsmed

Anna Sieroń Ziółowska, 41-latka ze Starachowic uległa wypadkowi. Pani Ania na co dzień prowadzi kwiaciarnię w starachowickim Rynku. Razem z mężem wybrali się na wycieczkę. Poniżej sytuację przedstawia jej mąż, Robert: 

Podróż do Rumunii miała być spełnieniem naszych marzeń. Romantycznym wypadem, uświetnieniem tego, że już 20 lat jesteśmy małżeństwem… Niestety tragiczny wypadek wywrócił nasze życie do góry nogami. W podróż wybraliśmy się motocyklem. Piękne widoki, wolność... To szczęście przerwało nam zderzenie z samochodem. Oboje żyjemy i to jest najważniejsze, ale stan mojej żony jest ciężki. Ania przeszła już dwie operacje i przed nią kolejne. Najbardziej ucierpiała jej prawa strona ciała. Ania ma przebite płuco, ale najpoważniejszym urazem jest roztrzaskana miednica. Teraz Ania jest w szpitalu w Bukareszcie. Chciałbym sprowadzić żonę do Polski. Cały czas na to czekam, ale nie wiem, kiedy to będzie możliwe. W grę wchodzi tylko transport lotniczy, ale jego koszty są ogromne. Kiedy Ania będzie już w domu, czeka ją bardzo długa rehabilitacja. Ania jest wojowniczką, zawsze była silna i wierzę, że tę walkę też wygra. Żeby tak się stało, potrzebne są środki na leczenie i rehabilitację. Nie jestem teraz w stanie określić potrzebnej kwoty, bo nie wiadomo jeszcze, jak długa będzie jej droga do zdrowia. Pomóż mi postawić Anię na nogi. Każda złotówka przybliża ją do odzyskania zdrowia i sprawności. Wierzę, że jeszcze kiedyś sama wejdzie na szczyt w swoich ukochanych Bieszczadach.

Robert, mąż

Link do zbiórki [kliknij] 

Dodane: 10.09.19

Komentarze użytkowników



Ostatnie komentarze w serwisie