Trwają prace związane z przebudową ulicy Batalionów Chłopskich w Starachowicach. Inwestycja ma poprawić stan jednej z ważniejszych dróg w tej części miasta, jednak już na początku robót pojawiły się głosy niezadowolenia ze strony mieszkańców i pacjentów Powiatowego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Powodem są utrudnienia w dojeździe do szpitala, w tym brak kursów komunikacji miejskiej w rejonie placówki.
Do sprawy odnieśli się podczas briefingu prezydent miasta Marek Materek oraz prezes ZEC Komunikacja Miejska Marcin Pocheć.
Jak wyjaśniał prezydent Marek Materek, ul. Batalionów Chłopskich jest drogą o szczególnym znaczeniu, ponieważ prowadzi między innymi do szpitala, Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz firm działających w tej części miasta.
- Wybraliśmy taki sposób organizacji ruchu, który pozwoli na szybsze prowadzenie prac, a jednocześnie nie spowoduje paraliżu komunikacyjnego na ulicy Radomskiej. Gdybyśmy zastosowali ruch wahadłowy sterowany sygnalizacją świetlną, mielibyśmy problem zarówno z wjazdem na ulicę Batalionów Chłopskich, jak i z obsługą ruchu na tej ulicy - tłumaczył prezydent.
W związku z remontem wprowadzono ruch jednokierunkowy. To rozwiązanie pozwala zachować płynność przejazdu dla samochodów osobowych, taksówek czy karetek, ale jednocześnie spowodowało konieczność zmian w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej.
Jak podkreślał Marek Materek, głównym problemem jest brak możliwości zawracania autobusów. Dotychczas wykorzystywana pętla autobusowa również jest objęta przebudową.
- Żadna linia nie wjeżdża obecnie w ulicę Batalionów Chłopskich, ponieważ autobus musiałby wyjechać łącznikiem do ulicy Iglastej, a następnie ulicą Szkolną. To oznaczałoby ogromne opóźnienia na wszystkich liniach komunikacji miejskiej. Każdy, kto porusza się po mieście, wie, jak trudno włączyć się do ruchu z ulicy Szkolnej w ulicę Radomską - mówił prezydent.
Władze miasta przypominają, że podczas remontu pasażerowie powinni korzystać z najbliższych przystanków zlokalizowanych przy ulicy Radomskiej - naprzeciwko Powiatowego Urzędu Pracy oraz w pobliżu wejścia do urzędu.
Prezes ZEC Komunikacja Miejska Marcin Pocheć przyznał, że obecna sytuacja jest uciążliwa dla mieszkańców, jednak spółka nie ma technicznych możliwości utrzymania kursów w dotychczasowej formie.
- Chciałbym poprosić wszystkich pasażerów o wyrozumiałość. Nie mamy technicznej możliwości wykonywania tych kursów. Możemy tylko przeprosić za utrudnienia. Nie jest to sytuacja zawiniona przez kogokolwiek, ale na czas remontu musi tak być - powiedział prezes.
Podczas spotkania poruszono również kwestię ewentualnego wyznaczenia tymczasowego przystanku bliżej szpitala. Jak wyjaśnił Marcin Pocheć, taki wariant był analizowany wspólnie z wykonawcą inwestycji, jednak nie mógł zostać zrealizowany ze względu na obowiązujące przepisy dotyczące lokalizacji przystanków w pobliżu ronda.
- Braliśmy pod uwagę takie rozwiązanie, ale ze względu na wymagane odległości od ronda praktycznie nic by ono nie zmieniło. Dodatkowo autobus musiałby zatrzymywać się na jezdni - wyjaśnił.
Przedstawiciele miasta podkreślają, że obecna organizacja ruchu ma charakter tymczasowy i obowiązuje wyłącznie na czas prowadzenia prac. Jak zaznaczył prezydent Marek Materek, celem jest jak najszybsze zakończenie inwestycji i przywrócenie pełnej dostępności komunikacyjnej tej części miasta.
Dodane: 03.06.26 | Odsłony: 1007 | komentarze (8)Ziom | 2026-06-03 19:40:22 napisał(a):
Jak zwykle zero strategii żeby pomóc ludziom przetrwać remont. Co oni odpowiadają????? Wystarczy puścić jedną linie specjalną, która bedzie jechac z południa albo busa! Chyba tyle można ludziom dopomóc. A nie tylko rozkładać ręce bezradnie jak zwykle. Nieładnie.
Mieszkaniec | 2026-06-03 22:20:58 napisał(a):
A 16? Może zamiast zakręcać na rondzie powinna wjechać w batalionów, wysadzić ludzi, zabrać ludzi i łącznikiem w kierunku Majowki. Dałoby się ale trzeba chcieć.
za co oni biora kase | 2026-06-04 08:19:17 napisał(a):
za co oni biora kase ? prostej rzeczy nie potrafia zrobic !
Tobiasz | 2026-06-04 13:13:47 napisał(a):
No i jak ma z tych batalionow zabrac ludzi, jak bedzie caly jeden pas zaraz rozkopany i nie bedzie przejscia, przez co i tak trzeba bedzie isc do ronda zeby przejsc na druga strone? Myslicie dlaczego wjazd do szpitala jest organizowany przez stary szpital?"
chłoporobotnik | 2026-06-04 16:56:34 napisał(a):
nie piszę tego złośliwie tylko pytam
A nie można zrobić tymczasowego przystanku tymczasowej pętli autobusowej na terenie szpitala koło byłej kotłowni(skoro jeżdzą tan zestawy ciągnik z naczepą to moze i autobus tam przejedzie)
Max | 2026-06-08 09:02:49 napisał(a):
Mam propozycje - niech pan Materek i pan Pocheć chociaż raz przejdą od przystanku na Radomskiej do szpitala i z powrotem z jedną nogą podwiązaną i o kulach! Wtedy inaczej będą gadać, a nie, że się nie da...
Sta | 2026-06-08 10:40:11 napisał(a):
Da się tylko trzeba chcieć.
a co tam robi mm? kolejna okazja na fotkę?
"prezes pwik jerzy miśkiewicz wyjaśnił, że...
jak wybucha jakaś afera w spólce gminy...
https://starachowice.eska.pl/kryzys-wodny-w-sta...
proszę o statystyki z przychodni ile osob...
ja | 2026-06-03 15:03:25 napisał(a):
jak wszystko za materka zerwali chodnik i nic z tym nie robia
materek nic nie moze
pochec nic nie moze
babicki cos moze ?