Rynek w Starachowicach. Mieszkańcy pytali o to już w 2011 roku. Co sprawdziło się po 15 latach?

21134.nsmed

Kiedy w 2011 roku rozpoczynała się dyskusja o rewitalizacji starachowickiego Rynku, mieszkańcy w komentarzach zastanawiali się nie tylko nad wyglądem planowanej inwestycji. Pojawiały się pytania o parkingi, handel, zieleń, ale przede wszystkim o to, co właściwie będzie przyciągało ludzi do nowej przestrzeni.

Dziś, w 2026 roku, po kilkunastu latach od zakończenia rewitalizacji, ponownie rozmawiamy o tym, jak Rynek ożywić. Zestawienie dawnych komentarzy z tym, jak miejsce funkcjonuje obecnie, jest więc bardzo ciekawe.

„Co ma nas tam przyciągać poza nową płytą chodnikową?”

To jeden z komentarzy z 2012 roku, który dziś brzmi wyjątkowo aktualnie. Przy okazji prezentacji projektu Rynku jeden z mieszkańców pytał: „a co ma nasz tam przyciągać poza nową płytą chodnikową???”. W innym komentarzu pojawiło się podobne pytanie: „co ma nas tam przyciągać?”. Mieszkańcy zastanawiali się, czy sama przebudowa placu, fontanna, ławki i uporządkowana przestrzeń wystarczą, aby Rynek zaczął rzeczywiście tętnić życiem.

Kiedy w 2014 roku rewitalizacja była już zakończona, podobne głosy nadal się pojawiały. Jeden z komentujących pytał: „Co ma ściągać ludzi do rynku ta niby fontanna, co oni mają tu robić”. To ważne, bo nie była to już ocena wizualizacji, ale reakcja na gotową inwestycję. Dziś, w 2026 roku, pytanie wraca w zasadzie w tej samej formie – tylko „nowa płyta chodnikowa” dawno przestała być nowa. Ponownie zastanawiamy się, co zrobić, aby mieszkańcy chcieli przychodzić na Rynek i spędzać tam czas.

„Może być dużo ładniej, ale czy dużo lepiej?”

W komentarzach z 2011 roku pojawiła się również bardzo charakterystyczna uwaga: „Z Rynkiem też - może być dużo ładniej, ale czy dużo lepiej? To się pewnie okaże.” I rzeczywiście – po rewitalizacji Rynek stał się uporządkowaną, estetyczną przestrzenią, ale z czasem okazało się, że sam wygląd nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Przez kolejne lata pojawiały się pomysły i działania mające poprawić funkcjonowanie tego miejsca. W 2024 roku miasto planowało m.in. nowe nasadzenia, zadaszenia, ławki, altanę i inne elementy małej architektury. W 2025 i 2026 roku wracały natomiast kwestie organizacji ruchu i parkowania. To pokazuje, że Rynek po rewitalizacji nie stał się rozwiązaniem ostatecznym – jego funkcjonowanie nadal wymagało kolejnych zmian.

Parking – obawy sprzed rewitalizacji nie zniknęły

Jednym z największych tematów w komentarzach z 2011–2012 roku były miejsca parkingowe. Część mieszkańców i kupców obawiała się, że ograniczenie możliwości parkowania odbije się na handlu i liczbie klientów. Inni zwracali uwagę, że Rynek nie powinien być przede wszystkim parkingiem i że w centrum powinno znaleźć się więcej przestrzeni dla pieszych.

Po latach trudno powiedzieć, że spełnił się jeden konkretny scenariusz. Sytuacja parkingowa była bowiem wielokrotnie zmieniana. Powstały dodatkowe miejsca w kierunku Galerii Handlowej Kamienna, zlikwidowano ścieżkę rowerową i dopuszczono parkowanie samochodów, a miejsca postojowe pojawiły się także przy zrewitalizowanym otoczeniu dworca wschodniego. Jednocześnie temat nadal powraca. W 2025 roku mieszkańcy podczas konsultacji wskazywali na potrzebę zwiększenia liczby miejsc parkingowych, a w 2026 roku ponownie pojawiły się postulaty dotyczące parkowania, organizacji ruchu i ewentualnych kolejnych zmian.

Mieszkańcy z 2011 roku trafnie przewidywali więc, że parking będzie jednym z problemów, ale nie przewidzieli, jak bardzo przez kolejne lata będzie zmieniany sposób organizacji przestrzeni wokół Rynku.

Zieleń, cień i „betonowa patelnia”

Kolejnym mocnym wątkiem komentarzy sprzed rewitalizacji była ilość zieleni. Pojawiały się określenia „pustynia”, „patelnia” czy „betonowisko”, a mieszkańcy pytali, kiedy posadzone drzewa będą na tyle duże, żeby dawać cień. Nie wszystkie te obawy się sprawdziły – projekt od początku przewidywał zieleń i nasadzenia – jednak temat komfortu korzystania z Rynku pozostał aktualny.

Najlepiej pokazuje to fakt, że w 2024 roku miasto samo planowało kolejne zmiany związane z zielenią i małą architekturą. Mówiono o nowych nasadzeniach, zadaszeniach, ławkach, pergolach i innych elementach, które miały poprawić funkcjonalność przestrzeni. To nie oznacza, że mieszkańcy z 2011 roku przewidzieli dokładnie przyszły wygląd Rynku, ale pokazuje, że część problemów, o których wtedy dyskutowano, po latach nadal wymagała poprawy.

Co więc mieszkańcy przewidzieli, a czego nie?

Nie sprawdziły się najbardziej radykalne przewidywania o całkowitym upadku Rynku czy całkowitym zniknięciu handlu. Nie można też powiedzieć, że rewitalizacja była wyłącznie nieudaną inwestycją – przestrzeń została uporządkowana i zmieniła swój charakter. Z czasem pojawiały się również nowe miejsca parkingowe i kolejne inwestycje w otoczeniu.

Trafne okazały się natomiast przede wszystkim pytania dotyczące funkcji Rynku. Czy sama przebudowa wystarczy, żeby przyciągnąć ludzi? Czy mieszkańcy będą mieli po co tam przychodzić? Czy będzie odpowiednio dużo zieleni i cienia? Czy ograniczenie parkowania nie będzie problemem dla przedsiębiorców?

I właśnie dlatego szczególnie mocno brzmi dziś komentarz sprzed kilkunastu lat: „a co ma nas tam przyciągać poza nową płytą chodnikową???”

W 2011 roku była to ironiczna uwaga dotycząca przyszłości. W 2014 roku, kiedy Rynek był już po rewitalizacji, podobne pytania nadal padały. W 2026 roku „nowa płyta” jest już elementem codziennego krajobrazu, a my ponownie rozmawiamy o tym, jak ożywić Rynek.

Może więc najciekawsze nie jest pytanie, czy mieszkańcy z 2011 roku mieli rację. Bardziej interesujące jest to, że po 15 latach część pytań, które zadawali wtedy, wciąż pozostaje aktualna.

Fot. UM Starachowice

Dodane: 16.08.26 | Odsłony: 23921
Tagi:

Komentarze użytkowników

Mieszkaniec | 2026-08-16 07:29:56 napisał(a):

To bez znaczenia w tym wyludnionym miescie seniorów.

Master | 2026-08-16 07:50:35 napisał(a):

Rynek w przeszłości spełniał funkcje wymiany handlowej. Innego miejsca nie było. I chociaż był zwykłym klepiskiem nie przeszkadzało to spieniężać żydowskie głównie towary przed II wojną. Dzisiaj funkcje handlowe przejęły inne miejsca. A rynek nie przyciąga gdyż jest brzydki. Pożydowskie w większości budy nie przyciągają niczym. Kawa? Spacer? Proszę Was.
Rewitalizacja sprzed kilkunastu lat wypudrowała tylko coś co nigdy nie było ani ładne ani reprezentacyjne… Nic tam nie jest nawet zabytkiem…. Jaka przyszłość? Na pewno nie bèdzie nigdy centralnym punktem w miescie bo ma sie nijak do dzisiejszych czasów.

Obywatelka | 2026-08-16 11:05:57 napisał(a):

Zrobić miejsce postojowe dla autobusów . Tak było kiedyś. Obok toalety . Wsadzić kilka drzew. Oczekujący na autobusy np. Dalekobieżne zapewne w czasie oczekiwania skorzystają z okolicznej oferty handlowej.

Cd | 2026-08-16 11:07:29 napisał(a):

Dla autobusów i busów obsługujących podmiejskie trasy. Zamiast przy targu.

Do góralka obywatelka mieszkanka | 2026-08-16 11:41:07 napisał(a):

Żadne autobusy dakekobiezne nie jeżdżą przez Rynek, znowu bredzisz marycha

Obywatelka | 2026-08-16 12:01:06 napisał(a):

A co za problem żeby miały akurat tam dłuższy postój. Uważam, że przy obecnym stanie atrakcyjności miasta i systematycznie rosnącym niżu demograficznym z różnych powodów , jest to jedyna opcja aby ludzi sprowokować do przybycia na ten plac. A czy to będzie postój , przystanek dla autobusów miejskich, podmiejskich itd to zależy tylko od rozkładu jazdy.

Jonas | 2026-08-16 12:42:09 napisał(a):

Bubel za 21 milionów. Wygląda ładniej, niż poprzedni, bo użyto nowych materiałów, ale jest niepraktyczny, niefunkcjonalny i nieprzyjazny dla ludzi. Wymieniono płyty i zwężono ulice Niską i Wysoką. Najlepiej podsumowuje tę inwestycję punkt widokowy, z połowy którego można "podziwiać" kamienicę stojącą niżej. I to jest właśnie sedno tej rewitalizacji - udała się połowicznie.
A sprawa jest prosta. Wystarczyło utworzyć parkingi prostopadle do ulicy od południa i północy, poszerzyć ulice: Wysoką i Niską, a na całym Rynku posadzić drzewa i wytyczyć symetryczne alejki. Niestety, zawsze znajdzie się jakiś domorosły "wizjoner", który chce zrobić coś "nowocześnie", bo gdzieś coś podpatrzy, i później bezmyślnie adaptuje głupoty dla własnych potrzeb, tylko pokrzywdzeni są mieszkańcy, bo pożytek z takich rewitalizacji jest niewielki. Drzewa w skrzynkach już zniknęły, ale szerokie chodniki na Niskiej i Wysokiej "trzymają się dzielnie", a auta zamiast na ulicy, parkują na chodnikach. Bernatowicz i Kwiecień myśleli, że tam tłumy będą spacerować, ale ich wizje nie potwierdziły się w praktyce, więc może panowie "wizjonerzy" w czynie społecznym przebudowaliby to, co zostało spartolone.

Kojot | 2026-08-16 12:57:39 napisał(a):

Mowa po fakcie . Co z tego ,że gadacie jak tu nad obecną formą pracowali sami wizjonerzy począwszy od z bożej łaski projektanta po ówczesnego prezydenta .Latarnie jak szubienice postawili w miejscu gdzie Niemcy wymordowali ludzi. Jak sie ludzie zaczęli buntować na tę nowoczesną architekturę to już na Marszałkowskiej latarnie dali inne .Obecny wizjoner nie lepszy .Uchwały takie śmakie , krajobrazowe a rudery jak straszyły pstrokacizną tak straszą. Ale w głowach wizjonerskich to prawie rynek w Zamościu .Nawalone tony granitu za pierdyliardy monet a potem pretensje ,że w Rynku gorąco. No niestety tak to jest jak się humaniści biorą do rządzenia .

Stefek | 2026-08-16 13:07:03 napisał(a):

Piętnastu lat trzeba było, żeby powszechnie zaczęła się dyskusja o potrzebie zieleni. Kolejne piętnaście lat zajmie społeczeństwu dojrzenie do używnia dróg rowerowych i rezygnacji z samochodów. Szkoda życia na mieszkanie tutaj.

wszystko na czas | 2026-08-17 08:35:05 napisał(a):

mareczek i jego druzyna bedzie potrzebowac jeszcze 3 kadencje aby to zmienic

@Stefek | 2026-08-17 08:54:23 napisał(a):

To się wyprowadź. Co cię powstrzymuje? Wielu przed tobą nie miało takich dylematów.
Poza tym bardzo chciałbym zobaczyć jak ty i tobie podobni rowerjanie popierniczają na swoich bicyklach w zimę, przy odczuwalnych -20 i z siatami zakupów. Byłby to widok porównywalny za tym co można zobaczyć w cyrku.

Iwona monika | 2026-08-18 09:28:05 napisał(a):

No tylko menele mogłyby nie spać w rynku

Wezyr | 2026-08-18 11:00:12 napisał(a):

Pomysłów na zmianę sytuacji brak :)

trolololo | 2026-08-20 10:00:15 napisał(a):

cos zrobia jest focia a potem niszczeje
nikt nie dba
syf
i zero rozliczen
kadencja w telegraficznym skrocie

Skomentuj!


Ostatnie komentarze w serwisie