Sejm - wiceminister zdrowia: pandemia poturbowała system opieki zdrowotnej

13958.nsmed

Pandemia poturbowała system opieki zdrowotnej. Skala tego zdarzenia nas przerosła – stwierdził w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia w czwartek wiceminister Sławomir Gadomski.

Przedstawił m.in. plan odbudowy ochrony zdrowia i dane o m.in. świadczeniach zdrowotnych.

Sejmowa Komisja Zdrowia dyskutowała o sytuacji pacjentów chorych na inne choroby niż COVID-19. Zajęła się kwestią m.in. dostępności leczenia onkologicznego, badań profilaktycznych, zabiegów planowych, dostępności szpitali i personelu medycznego w nagłych przypadkach. Dyskusję jednak zdominowała tematyka związana z COVID-19.

Monika Rosa (KO) mówiła, że epidemia nie sprawiła, że inne choroby przestały istnieć. Zwróciła uwagę na zwiększenie liczby zgonów. Przytoczyła dane świadczące o tym, że od 31 sierpnia do 1 listopada tego roku w Polsce zmarło ponad 84 tys. osób wobec ponad 68 tys. w tym samym okresie 2019 r.

"W tym samym czasie z powodu COVID-19 zmarło około 3700 osób. Oznacza to, że pozostałe 12 tys. zmarło z innych przyczyn" – wyjaśniła.

Dodała też, że tylko w ostatnim tygodniu października zmarło 14 tys. osób, czyli dwa razy więcej niż rok temu, dwa, trzy lata temu. Większość z nich to osoby starsze. Zwróciła też uwagę na to, że każdego dnia u około 460 osób wykrywa się w Polsce nowotwory, a w epidemii wiele takich osób nie jest odpowiednio zdiagnozowanych lub dochodzi do tego późno, co sprawia, że wymagają bardziej zaawansowanego leczenia.

Z danych o stanie polskiej onkologii, przygotowanych przez Fundację Onkologiczną Alivia, na które powołała się posłanka, wynika, że podczas epidemii odwołane zostało co trzecie badanie lub terapia, a o ponad 30 proc. spadła liczba seansów radioterapii. W październiku wydano 22 tys. kart DiLO (Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego), czyli o 3 tys. mniej niż rok wcześniej i o 700 mniej niż we wrześniu 2020 r.

"Czy uda się i kiedy stworzyć miejsca dla pacjentów z COVID-19, by zapewnić miejsce innym potrzebującym?" – dopytywała Rosa.

Posłowie w czasie trwającej blisko trzy godziny dyskusji wskazywali na to, że szpitale są przepełnione i nie ma odpowiedniej opieki nad pacjentami, m.in. w stanie nagłym. Odwoływane są badania diagnostyczne, zabiegi planowane, wizyty domowe, a ponadto w wielu przypadkach nie wyznacza się pacjentom nowych terminów wizyt. Wielokrotnie pacjenci nie są informowani o tym, gdzie mogą zrealizować badania. Często też nie mogą pożegnać się z umierającym bliskim, który przebywa w szpitalu, a hospitalizowanym dzieciom nie mogą towarzyszyć opiekunowie prawni.

Posłowie pytali o to, czy resort kontroluje ograniczenie świadczeń oraz jaki jest plan na przywrócenie dostępności świadczeń i kiedy to nastąpi.

Wiceminister zaznaczył, że resort pracuje nad uszczegółowieniem planu odbudowy systemu ochrony zdrowia dotyczącego m.in. profilaktyki, uwolnienia limitów świadczeń w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej, zapewnienia większej koordynacji ścieżki postępowania z pacjentem w kardiologii oraz kontynuacji reformy psychiatrii, w tym dziecięcej. Jednocześnie jednak stwierdził, że jest jasne, że "pandemia poturbowała sektor ochrony zdrowotnej", a jego skala nas przerosła. Ponadto nie zatrzymała innych chorób i zgonów.

Viva UbezpieczeniaReklama

"Ostanie tygodnie pokazują zwiększoną liczbę zgonów, co martwi" – przyznał Gadomski.

Zaznaczył, że dane o ich przyczynach poznamy za około 1,5 roku. Wspomniał też, o tym że największym zabójcą pozostają choroby przewlekłe, kardiologiczne i onkologiczne.

Prezes Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej Dorota Korycińska dopytywała wiceministra, co zrobiono, żeby pacjenci przestali się bać. "Od maja apelowaliśmy o przygotowanie strategii i jestem zaskoczona tym zaskoczeniem" – podsumowała.

Wiceminister zarysował ogólną sytuację systemu ochrony zdrowia, ale odniósł się do wielu dziedzin medycyny. Zaznaczył, że przedstawiona analiza dotyczy pierwszych ośmiu miesięcy 2020 roku (styczeń-sierpień) w odniesieniu do tego samego okresu 2019 roku.

Wyliczał, że z publicznych świadczeń zdrowotnych w analizowanym okresie 2019 roku skorzystało nieco ponad 28 mln osób wobec 26, 5 mln rok później. To spadek o około 6 proc. i związany jest – jak powiedział dalej – z pandemią. Największy ich dołek zanotowano w marcu, kwietniu.

"Ten dołek wywołany zaskoczeniem, pewnym chaosem, spotkaniem się z czymś nieznanym na wszystkich szczeblach, począwszy od lekarzy POZ przez lekarzy specjalistów i szpitale" – zauważył.

Odnosząc się do świadczeń w onkologii, mówił m.in., że największy spadek liczby wystawianych kart DiLO – o około 5-7 tys. – zanotowano w kwietniu i w maju tego roku. Potem nastąpiło odblokowanie tych świadczeń, a w sierpniu i wrześniu ich liczba przekroczyła wskaźniki notowane w 2019. Tłumaczył, że jeśli chodzi o programy lekowe, chemioterapię czy radioterapię, to liczba świadczeń praktycznie nie spadła.

Zmniejszyły się natomiast działania związane z programami dotyczącymi profilaktyki raka szyjki i piersi. Przebadano w analizowanym okresie o ponad 50 proc. mniej osób.

Wiceminister mówił też o wykonaniu ryczałtów szpitalnych. "W analizowanym okresie mamy je na poziomie 84 proc., to dość duży spadek. W kwietniu wykonanie ryczałtu to około 47 proc. To rzeczywiście pokazuje na lockdown w tamtym okresie" – uzasadnił.

Zanotowano również spadek w świadczeniach nieobjętych limitami. W tym czasie zanotowano też spadek liczby zawałów o około 30 proc.

"To odpowiedź, na to, czy zamknął się system czy pacjenci" – powiedział. Dodał, że zakres badań obrazowych pozostał na podobnym poziomie jak rok wcześniej, inaczej niż w świadczeniach udzielonych przez podmioty podstawowej opieki zdrowotnej. Tutaj nastąpił spadek o 10 proc., choć dane te nie uwzględniają w dużej części teleporad, bo obowiązek ich raportowania wprowadzono od września.

"Sumaryczna liczba za 9 miesięcy tego roku wyniosła 103 mln udzielonych porad (w POZ). W tym samym okresie 2019 było to 116 mln" – powiedział.

Gadomski zauważył też, że teza o dużym przesunięciu akcentu w leczeniu pacjentów na szpitalne oddziały ratunkowe, izby przyjęć czy na nocną i świąteczną pomoc nie znalazły odzwierciedlenia.

"Liczba świadczeń na SOR-ach i izbach przyjęć rok do roku zmalała w tym analizowanym okresie o 20 proc., a porad w nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej o około 40 proc." – powiedział.

Wiceminister zaznaczył, że to stanowi wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia, bo świadczy o tym, że pacjenci po prostu w wielu przypadkach nie zgłaszają się po pomoc lekarską. (PAP)

Autorka: Klaudia Torchała

tor/ joz/

Artykuł: PAP (licencja)

Dodane: 20.11.20 | komentarze (8)
Tagi:

Komentarze użytkowników

Pandemia | 2020-11-20 08:36:20 napisał(a):

Ta pandemia , która poturbowała służbę zdrowia nazywa się PiS i ma konkretne nazwiska ..

Do Pandemia | 2020-11-20 08:43:59 napisał(a):

Sugerujesz że cała Europa i większość świata jest zarządzana przez PIS??? Cały świat zmaga się z pandemią. Ale co tam można zwalić na PIS

arti | 2020-11-20 08:50:49 napisał(a):

dziwne nie dawno czytałem jak v-ce minister mówił że sobie świetnie radzą! sic! a co do powyższych komentarzy to wirus jest na całym świecie to fakt, ale działania rządu pozostawiają wiele do życzenia że nie będę komentował tego co jednego dnia śmiał się z maseczek tydzień później kazał wszystkim nosić zakup chińskiego badziewia zwanego maseczkami czy respiratory itd w kwietniu zachorowania były po ok pół tysiąca i wprowadzili pełen reżim a teraz sam słyszałem jak zachorowania zeszły do ok 20 tys dziennie i już minister podobno zdrowia sobie i nam gratulował że rząd przebimbał lato i nie przygotował się to też niestety prawda, ale wtedy najważniejsze były wybory

pati | 2020-11-20 09:50:00 napisał(a):

Niech oddadzą pieniądze na składki zdrowotne.Czemu mamy dwa razy płacić,na NFZ nie przyjmują bo pandemia ale prywatnie już tak i się nie boją

Bubu | 2020-11-20 10:05:04 napisał(a):

Tak cała Europa się zmaga z wirusem, ale w przeciwieństwie do Polski, leczą swoich innych pacjentów "bez covid", ludzie nie mają nieograniczonej opieki zdrowotnej jak u nas, że dzwonisz chcesz wizytę, a dostajesz telefon i leki "na oko", nie wspomnę o specjalista.

Bubu | 2020-11-20 10:06:02 napisał(a):

*"Ograniczonej"

Zarządzanie | 2020-11-20 10:48:15 napisał(a):

Zarządzanie służba zdrowia w Polsce przypomina losowanie totolotka . Albo trafia z decyzjami albo nie. Ale jak to w totolotku rzadko trafiają.Najlepszy dowód, ze nie wiedząc co będzie za tydzień pan minister już każe nam święta spędzać w domu.Jak znam życie cała wierchuszka PiS-owska będzie wtedy podróżowała po kraju i to służbowymi samochodami i samolotami ...

asd | 2020-11-20 10:48:28 napisał(a):

System który słabo działał bez kryzysu, w kryzysie padł. Niby logiczne.

Skomentuj!
Aby dodać komentarz należy potwierdzić akceptację regulaminu
portalu www.starachowice-net.pl, klikając w kwadrat.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
System rejestruje adresy IP. Nadużycia związane z treścią
komentarzy można zgłaszać na: kontakt@starachowice-net.pl




Ostatnie komentarze w serwisie