Starlight Festival 2025! Klubowe brzmienia nad starachowicką Lubianką

19938.nsmed

Starlight Festival w Starachowicach - 16 sierpnia 2025 roku, to tegoroczna odsłona wydarzenia, które rozbrzmiewa na dwóch unikalnych scenach, usytuowanych w zupełnie odmiennych przestrzeniach. To spotkanie dźwięku i światła, gdzie muzyka staje się doświadczeniem – połączeniem natury, undergroundowego klimatu i wspólnoty klubowiczów.

Green Stage zlokalizowany będzie w Amfiteatrze nad Lubianką. Tam klubowe brzmienia królować będą w godzinach 16:00 - 22:00.

- W otoczeniu natury i promieni zachodzącego słońca zanurzysz się w najciekawszych odmianach muzyki House – od afro groove’ów, przez deep, aż po uplifting melodic house. To scena dla tych, którzy czują rytm serca w niskich częstotliwościach i chcą rozpocząć wieczór w wyjątkowej atmosferze - informują organizatorzy imprezy.

Na „zielonej” scenie zagrają: Marcyk; Marcin S; Anomunir; Yezzi; Andy Shade; MATUSH.

Black Stage znajdzie się w restauracji Promenada R3 nad Lubianką. Muzyka rozbrzmiewać będzie w godzinach 22:00 - 04:00.

- Po zmroku przenosimy się do surowej przestrzeni, gdzie ciemniejsze brzmienia przejmują kontrolę. Indie Dance, Melodic Techno czy Hard Techno – moc, trans i energia do samego rana. To scena dla tych, którzy tańczą z zamkniętymi oczami i otwartym umysłem - mówią organizatorzy.

Na "czarnej" scenie zagrają: Szelest; Luke Davis; Kaes; VOZNY; Jake Fill; Tony Bellotti.

Wstęp na Starlight Festival jest darmowy.

- To nasz prezent dla Was. Za zaufanie, obecność i wspólne tworzenie tego wydarzenia - podkreślą twórcy festiwalu.

Fot. Piotr Rymarczyk 

Dodane: 07.08.25 | Odsłony: 2021 | komentarze (9)

Komentarze użytkowników

Cudownie | 2025-08-07 20:24:40 napisał(a):

Mieszkańcy okolicznych domów z pewnością będą zachwyceni tym "prezentem" od organizatorów i "muzyką" rozbrzmiewającą w godzinach 22:00 - 04:00. O obecności tak zwanych imprezowiczów nie wspomnę.

Ff | 2025-08-07 22:20:43 napisał(a):

Cudownie. Takich imprez w lato i nie tylko powinno być więcej. Sunshine lubianka pokazało ze warto organizować takie imprezy i warto zapraszać takich artystów jak CJ Stone. Tym razem Matush jako wisienka na torcie. Oj będzie się działo. Jak za dawnych dobrych lat... Jada swiry jada...!!!

Mieszkaniec | 2025-08-07 22:35:12 napisał(a):

"mieszkańcy domów nad Łubianka nie pos...raja się jak dwa razy w roku będzie w lato tam jakaś gruba impreza. My mieszkańcy południa mamy dom weselny który od maja do września co tydzień daje nam weekendowe rytmy i żyjemy śpimy jemy nie umarlismy od tego choć czasem coś tam dudni. Więc maruderzy z wsi na południowej może na.ten raz lub dwa w lato raz czy dwa w roku jak mają z tym problem niech nie wiem wyjadą do rodziny na noc czy jakieś mini wakacje agroturystykę. Masakra wszytsko wszytskim przeszkadza a *

Kazizmierz | 2025-08-07 22:47:02 napisał(a):

Ta przebasowana bezmyślna łupanina to będzie koszmar dla wszystkich okolicznych mieszkańców.

Do mieszkanca | 2025-08-08 09:05:56 napisał(a):

To że tobie takie"rytmy"pasuja to jest inna rzecz.ja osobiście wolałbym "posluchac"do 4 nad ranem zwykłej prawdziwej muzyki np z domu weselnego A nie jakieś umpa srumpa i później słuchać wracających gowniarzy opowiadajacych jak to było suuuuuper.litosci mieszkancu

@Mieszkaniec | 2025-08-08 17:08:43 napisał(a):

Bardzo ładnie nam się przedstawiłeś chłopczyku. W skrócie - macie gdzieś wszystkich wokół, ważne żeby była gruba impreza i żeby było głośno. Nie wiadomo tylko po co?
Aha, jak komuś przeszkadza "muzyka" do 4 nad ranem, to przecież może sobie wyjechać, jest jasne,że to on musi się dostosować, bo jakieś bliżej nieokreślone towarzystwo chce "grubej imprezy".

muzzy | 2025-08-08 22:17:15 napisał(a):

W 4 literach wam się poprzewracało. Impreza bardzo fajna, zawsze ktoś będzie niezadowolony. Jeden słucha Zenka, inny chce filharmonii, jeszcze inny jazzu, a ktoś jeszcze inny spokoju. Jeżeli chodzi o muzykę z Promenady to raczej jej za bardzo nie słychać. Seniorzy mieszkający nad Lubianką sami zapomnieli jak się bawili w latach 60,70 czy 80, a teraz w imię czego zabraniają się "wyszumieć" młodzieży. Ciekawe jak by mieszkali w typowo turystycznej lokalizacji, gdzie imprezy są codziennie przez cały tydzień od maja do września, to co by wtedy mówili. Sam mam około 50-tki i takie rytmy sprawiają, że przypominają mi się moje lata dorastania (lata 90). Po to została zrewitalizowana Lubianka, żeby robić takie imprezki. W porównaniu do lat 90-tych to malutki pikuś. A tak na marginesie to wtedy to grali (sven vath, dr motte, prodigy, westbam, nawet scooter ze swoim hyper hyper, faithless, czy chociaż wczesny tiesto). Jak by tak grali tak jak wtedy, to domki na Lubianką ległyby w gruzach. Ach co za piękne czasy. Pozdrawiam marudy

muzzy | 2025-08-08 22:19:49 napisał(a):

A i jeszcze jedno dodam. Zobaczcie ile ludzi przychodzi na te spotkania organizowane przez pałacyk a jaka jest frekwencja nad Lubianką. Dziękuję postoję.

Franeko | 2025-08-12 18:45:53 napisał(a):

To że mamy coraz więcej "Zenków" nie jest tajemnicą... Lata 60-80 to czasy gdzie muzykę trzeba było stworzyć a nie tylko kliknąć "play" i się kiwać. Te czasy nigdy już nie wrócą a wrażliwość na prawdziwą muzykę będzie coraz bardziej zanikać. Teraz liczy się taniość i bylejakość, płycizna i silne bodźce. To jest po prostu bardzo przykre.

Skomentuj!
Aby dodać komentarz należy potwierdzić akceptację regulaminu
portalu www.starachowice-net.pl, klikając w kwadrat.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
System rejestruje adresy IP. Nadużycia związane z treścią
komentarzy można zgłaszać na: kontakt@starachowice-net.pl




Ostatnie komentarze w serwisie