Trudna sytuacja starachowickiego szpitala. O finansach i przyszłości placówki na sesji Rady Miejskiej

21299.nsmed

Trudna sytuacja finansowa starachowickiego szpitala była jednym z tematów poruszonych podczas sesji Rady Miejskiej w Starachowicach. Radna Agnieszka Kuś pytała prezydenta Marka Materka m.in. o finansowanie świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia, skalę problemu nadwykonań oraz o to, czy przekazane przez miasto 600 tys. zł rzeczywiście może znacząco pomóc placówce.

Radna zwróciła uwagę, że problemy finansowe dotyczą nie tylko starachowickiego szpitala. Pytała, czy dyrekcja PZOZ lub Powiat Starachowicki podejmowały rozmowy z NFZ w sprawie niezapłaconych nadwykonań.

– Czy to nasze 600 tysięcy, które my damy, uratuje jakąś sytuację? Jaki to jest w ogóle procent tych potrzeb, te 600 tysięcy? I co dalej tak naprawdę? – pytała Agnieszka Kuś.

Prezydent Marek Materek odpowiedział, że sytuacja finansowa szpitali w Polsce jest obecnie bardzo trudna. Wskazywał m.in. na rosnące koszty wynagrodzeń oraz problem finansowania świadczeń wykonywanych ponad wartość zakontraktowaną przez NFZ.

Rosnące koszty wynagrodzeń

Jak mówił prezydent, jednym z elementów wpływających na sytuację finansową szpitali jest ustawa określająca minimalne wynagrodzenia pracowników podmiotów leczniczych. Przepisy przewidują coroczną waloryzację minimalnych wynagrodzeń.

Prezydent Marek Materek wyjaśniał, że „ustawa podwyżkowa” gwarantuje pracownikom służby zdrowia rok do roku podwyżki, ale pieniądze, które NFZ przelewa szpitalom nie wystarczają i między innymi, to powoduje stratę – stwierdził.

Problem nadwykonań

Drugim wskazanym przez włodarza problemem są świadczenia wykonane ponad limit wynikający z umowy z NFZ.

Jak mówił prezydent, pacjenci zgłaszają się do szpitali niezależnie od tego, czy placówka ma jeszcze środki w ramach kontraktu. 

– Nie ma środków na nadwykonania, a tych nadwykonań jest sporo, dlatego że po prostu pacjenci do szpitala się zgłaszają, a szpital nie ma za bardzo możliwości, nie powinien odmawiać wsparcia i pomocy. I to powoduje rosnącą stratę z miesiąca na miesiąc – mówił Marek Materek.

600 tys. zł wobec 18 mln zł straty

Podczas sesji Marek Materek odniósł również przekazane przez miasto 600 tys. zł do skali straty starachowickiego szpitala.

– Czy to procentowo pomoże? Pomoże, ale w niewielkim stopniu, dlatego że jeśli my mamy wsparcie na poziomie 600 tysięcy złotych, a strata za pierwsze półrocze to jest 18 milionów złotych, no to widzimy porównanie – powiedział prezydent.

Prezydent wskazał, że przy takiej skali straty najważniejsze będzie ograniczenie kosztów oraz próba uzyskania z NFZ należnych środków.

– Główna rola dyrekcji szpitala, żeby starać się ograniczyć koszty tam, gdzie jest to możliwe, z drugiej strony próbować od NFZ-u uzyskać, co się da – mówił.

„Nie można przejść do porządku dziennego”

Radna Agnieszka Kuś dopytywała również, jaka jest perspektywa dla starachowickiego szpitala przy rosnącym zadłużeniu i stratach.

– Na pewno nie można przejść do porządku dziennego z tak dużą stratą. Ja o tym na radzie społecznej mówiłem, że jeśli nie zatrzymamy tak szybko narastającej straty szpitala, to będzie prowadziło do jego upadku i do tego, że w pewnym momencie będzie zagrożone jego funkcjonowanie – powiedział prezydent.

Jak zaznaczył, nie można dopuścić do sytuacji, w której strata przez kolejne lata będzie narastała do poziomu zagrażającego wypłacalności placówki.

– Nie można sobie pozwolić na to, żeby ta strata przez kilka lat narastała, aż w końcu szpital nie będzie wypłacalny, przestanie płacić wynagrodzenia, lekarze zaczną odchodzić – mówił Marek Materek.

Podczas sesji radny Konrad Rączka zapytał również o dalszą przyszłość dyrektora Jacka Walkowskiego, który 30 września kończy pełnienie funkcji dyrektora PZOZ. Z odpowiedzi prezydenta wynika, że nie ma możliwości jego powrotu na stanowisko dyrektora. Od 1 października Jacek Walkowski ma rozpocząć pracę na Oddziale Położniczo-Ginekologicznym.

Dodane: 30.09.26 | Odsłony: 22623

Komentarze użytkowników

rrrrr | 2026-09-30 12:25:04 napisał(a):

kiedy zwolni się 200 osób zatrudnionych podczas afery szpitalnej sprzed kilku lat

smref | 2026-09-30 13:27:45 napisał(a):

zamiast budowac jakieś durnowate centrum przesiadkowe, i remontowac stadion dla pseudokibiców i conajwyzej marnych piłkarzyków, było tą kase przeznaczyc na szpital ! oczywiscie kazdy kto nie jest zamieszkały powinien w takim szpitalu płacic kase za wizyte , bo skoro miasto dopłaca to chyba jest oczywiste że np. skarzysko tez powinno dopłacać za swoich mieszkańców !

Wezyr | 2026-09-30 14:21:08 napisał(a):

Radni niczego nie ogarniają, nie mają żadnych pomysłów ma problemy miasta.
Materek kupił ich 18 milionami zadłużenia szpitala.

A JAKIE JEST ŁĄCZNE ZADŁUŻENIE PLACÓWKI?
jak Powiatu zamierza pokryć te zobowiązania?

No i kluczowe pytanie kto odpowiada za tą sytuację szpitala?

Wszystko idzie dobrze | 2026-09-30 16:09:00 napisał(a):

A tam czepiata się tylko. Słuchajcie, przecież zaraz będzie NOWY KIBEL przy centrum przesiadkowym dla nikogo, postawią gdzieś nowego STARUSIA dla turystów, których nikt nigdy nie widział i będzie wszystko jak trzeba i być powinno. Co wam nie pasuje? Co się nie podoba? Nie jesteście zachwyceni? Jeśli to nie są sukcesy na miarę możliwości tego miasta i jego włodarzy to ja już nie wiem co.

do smerf | 2026-09-30 17:43:08 napisał(a):

Ten ,który tak ubolewa nad sytuacją szpitala najbardziej się przyczynił do tego. Głupawe inwestycja na nasz koszt powodują,że teraz miasto może dać tylko ochłapy . Komitet Materka bezmyślnie klepał każdą bzdurną uchwałę więc mamy to, co mamy. Zatroskana p. Kuś jakoś nie martwiła się milionami ukradzionymi przez PiS a teraz udaje lokalna patriotkę podobnie jak Wojtyszek czy Lipiec.Kogo ona własciwie reprezentuje...?

Zaraz,zaraz | 2026-09-30 18:22:58 napisał(a):

Co ma gmina do szpital,za ten stan odpowiada tylko i wyłącznie powiat z super wodzem ,co starosta zrobił w tej sprawie,jakim prawem mm przekazuje pieniądze,chyba tylko po to by ratować kumpla przed totalną kompromitacją.

starachowiczanin | 2026-09-30 21:03:31 napisał(a):

Utrzymanie szpitala jest zadaniem powiatu i rządu. Czy dodatkowe wyciąganie pieniędzy na szpital od mieszkańców miasta, nie jest dodatkową wpłatą na ZUS? Czy mieszkańcy się na to godzą?

Xyz | 2026-10-01 08:21:54 napisał(a):

Usmiechajcie się brygada

Do powyżej | 2026-10-01 09:25:29 napisał(a):

Uśmiechamy się, bo gdyby rządziło PiS problemy byłyby zamiecione pod dywan... Teraz przynajmniej są ludzie, którzy próbują problemy rozwiązać. Za PiS nie dość, że w covidzie szpital nam zabrano, to później lekarzom pensje podniesiono i ktoś zapomniał, że pieniądze są potrzebne są w rzeczywistości, a nie na papierze...

mymarek | 2026-10-05 17:10:40 napisał(a):

Jak zwykle Marek lansuje się za nieswoje pieniądze. Coraz bardziej wierze w pogłoski że za 2 lata Marek będzie detektorem szpitala .

Do Materek | 2026-10-05 19:48:48 napisał(a):

Ej geniuszu! To w końcu te 600 tys idzie na spłatę zadłużenia czy na ZOL? Ogarniasz chłopcze i rozróżniasz te tematy?

Skomentuj!


Ostatnie komentarze w serwisie