Są nowe fakty dotyczące topielca znalezionego w ubiegłą środę 28 kwietnia w zalewie Lubianka (czytaj więcej).
Policja informuje, iż mężczyzna w chwili znalezienia był przykuty łańcuchem do konstrukcji molo, co nasuwało podejrzenia, iż w jego utonięciu brały udział osoby trzecie.
Wstępne ustalenia dowiodły, że mężczyzna mieszkał samotnie, a wcześniej pracował za granicą. Zgon nastąpił około 20 kwietnia b.r.
Drugą hipotezą, którą oprócz morderstwa biorą pod uwagę biegli jest samobójstwo. Policja nie może na chwilę obecną ustalić ewentualnych motywów tego tropu, ponieważ rodzina zmarłego obecnie przebywa za granicą i nie wiadomo czy mężczyzna miał jakieś problemy osobiste.
Mężczyzna miał 29 lat, mieszkał w Starachowicach, w jednym z bloków przy Alei Armii Krajowej.
Fot. Archiwum
urka | 2010-05-02 12:04:28 napisał(a):
Bardzo przykra sprawa. Samobójstwa też bym nie wykluczał, w desperacji człowiek może zdobić absolutnie wszystko.
Maciek | 2010-05-02 21:29:32 napisał(a):
Jeśli to było samobójstwo, to naprawdę trzeba być chorym żeby wybrać akurat taki sposób
stary i tuningowane graty co się...
...będą zakłócać ruch uliczny kakś złomem ?
na dolnych ewidentnie widać brak monitoringu....
pomijając promile (!) kierowcy wjeżdżają...
jesteś bardzo fajna, taka niezbyt mądra!!!...
qba | 2010-05-02 10:55:41 napisał(a):
Samobójstwo?! A to niby jak?! Ten chłopak zanurkował, przykuł się na jakieś tam głębokości i potem wyrzucił klucz?!! To przecież byłby jedyny taki przypadek na świecie. Nie wierzę w to