Budowa pola kempingowego i domków letniskowych od 2017 roku jest przewidziana w dokumentach planistycznych, a obecnie na zlecenie miasta firma wyłoniona w przetargu zajmuje się opracowaniem dokumentacji projektowo kosztorysowej pod tą inwestycję.
W czwartkowe popołudnie prezydent miasta Marek Materek spotkał się z mieszkańcami, którzy są przeciwni tej inwestycji i usłyszał w pierwszej minucie spotkania, że oni nie chcą za ogrodzeniami swoich posesji ośrodka turystycznego.
Mieszkańcy obawiają się głośnych imprez, braku miejsc parkingowych czy wycinki drzew.
Włodarz Starachowic przypomniał, że w trakcie organizowanych kilka lat temu konsultacji były takie głosy, że przy rewitalizacji zbiornika Lubianka będzie potrzebna baza noclegowa. Prezydent Materek podał przykłady innych gmina: Iłża, Wilków.
- Pan sobie nie radzi teraz z tym wszystkim, co tutaj jest, a co dopiero będzie jak powstaną domki – powiedziała jedna z uczestniczek spotkania.
- Bardzo się cieszę, że doszliśmy do takiego momentu w Starachowicach, w którym są prośby, żeby czegoś nie robić, a nie żeby coś robić. Dla mnie w momencie kiedy okaże się, że nie będziemy tego robić, to będzie mniej problemów – powiedział prezydent Starachowic i dodał, że jest szansa, iż inwestycja nie będzie realizowana.
Prezydent Materek chciałby, aby ośrodek powstał, a koszty budowy gmina miałaby współdzielić z prywatnym inwestorem.
- Ogłosimy przetarg czy ktoś jest zainteresowany. Jak nikt nie przystąpi do przetargu. To będę mógł przyjść i państwu powiedzieć, że budowa nie zostanie zrealizowana. Mogę obiecać, że jak nikt się nie zgłosi, postępowanie nie będzie ogłoszone ponownie – mówił prezydent miasta i wyjaśniał, że chciałby, aby zadanie zostało zrealizowane w partnerstwie publiczno-prywatnym.
- Otwiera pan prezydent drzwi, czyli stwarza możliwości. Natomiast w momencie, kiedy będą możliwości, to znajdzie się ktoś, kto z nich skorzysta. I my się właśnie tego boimy. My nie chcemy mieć osiem metrów za płotem domków letniskowych. My chcemy tam mieć kawałek zieleni, bo ten kawałek lasu oddziela nas od hałasu nad zalewem – dodała jedna z mieszkanek.
- My tutaj żyjemy na co dzień. Kto, kto przyjedzie tutaj będzie balował. A my musimy się wyspać, żeby pójść rano do pracy. Musimy uśpić swoje dzieci. I nie słuchać ciągłych krzyków za oknem. I dzwonienia po nocach domofonami – powiedziała kolejna mieszkanka.
- Co mogę w sprawie domków zrobić, żeby państwa zadowolić – zapytał zgromadzonych prezydent Starachowic.
- Powiedzieć, że nie będzie domków – padło z sali stwierdzenie.
- Panie prezydencie, proszę zaniechać tego działania. Miasto na tym nie zarobi. Nie warto przeciwstawiać ten skromny zarobek miasta na dzierżawie z niepokojem mieszkańców. Jest czas się wycofać – powiedział były prezydent Starachowic, mieszkaniec osiedla Sylwester Kwiecień.
- Jest szansa, żeby się wycofać. Tylko, żebym miał poczucie spełnionego obowiązku i mógł spać spokojnie, że nie wydatkowaliśmy środków publicznych niecelowo, to muszę przeprowadzić całą procedurę – odpowiedział włodarz Starachowic.
Mieszkańcy nie chcą, aby ośrodek powstał. Już teraz, gdy tylko robi się ciepło, to mają wiele problemów i nie chcą mieć ich więcej.
- My naprawdę wiemy, ile pan prezydent zrobił dla Starachowic. I myślę, że nie tylko my, bo wszyscy mieszkańcy Starachowic. I nie będziemy mieć za złe, jeżeli pan prezydent odstąpi od tego projektu – powiedziała mieszkanka.
Koszt dokumentacji, która jest w trakcie realizacji, to 140 tysięcy złotych.
Zobacz nagranie:
https://www.facebook.com/PortalStarachowiceNet/videos/2977738479281871
Dodane: 21.11.25 | Odsłony: 2556 | komentarze (14)
Głos | 2025-11-21 07:53:23 napisał(a):
Uwaga Ludzie:Jak rozpocznie procedurę i będzie oferta to nie będzie mógł się z niej wycofać i będzie MUSIAŁ podpisać umowę.
mieszkaniec | 2025-11-21 08:08:49 napisał(a):
Poprostu trzeba rozliczać władze z niekorzystnych decyzji. Teksty typu że musiał, nie moze sie wycofać to są jakieś bzdety. Na takim etapie może wiele ale z jakiegoś powodu widać nie chce? Tak sobie wymyślił że bedzie i tak ma byc? A gdzie wola mieszkańców?
Do góry nogami | 2025-11-21 08:21:20 napisał(a):
Najpierw zlecenie dokumentacji za 140 tys a potem ..spotkanie z mieszkańcami .. To tak jak ze starym szpitalem. Najpierw zakup od tatusia, potem koncepcja za 100 tys i całkowita klapa.. Byle do wyborów..
OHM | 2025-11-21 09:31:54 napisał(a):
Zdziwię się i to bardzo jeśli inwestor się nie znajdzie, ale obym się mylił.
Mak | 2025-11-21 11:45:52 napisał(a):
Inaczej by gadał, jakby tam mieszkał...
do: do góry nogami | 2025-11-21 11:47:01 napisał(a):
W punkt! Wszystko tak robi, najpierw budowa lodowiska a potem poszukiwanie sponsorów:))) A jak się nikt nie trafi to co, rozbierać będą?
FRANZ | 2025-11-21 13:54:15 napisał(a):
Dla mnie w momencie kiedy okaże się, że nie będziemy tego robić, to będzie mniej problemów – powiedział prezydent Starachowic i dodał, że jest szansa, iż inwestycja nie będzie realizowana.
To jak masz wtym interes Prezydencie ,że tak ciśniesz na tą inwestycję
Lolek | 2025-11-21 14:01:38 napisał(a):
Nie ma inwestora.
Nie ma pieniędzy na inwetycję.
A zleca wykonanie projektu za 140 000 zł.
Z którego być może nic nie powstanie.
To jest gospodarność naszego prezydenta i całej naszej świty.
Szkoda ,że nie mała nic do powiedzenia pani Agnieszka Cheda radna i mieszkanka z osiedla Lubianka. Ludzie na ciebe głosowali , a sprzedałaś sie Materkowi.
Prośby | 2025-11-21 16:25:36 napisał(a):
Żeby czegoś nie robić - szok zero szacunku dla innych a panu się chyba całkiem priorytety poprzestawiał kto tu jest dla kogo.
do Lolek | 2025-11-21 21:02:14 napisał(a):
Bardzo trafna diagnoza.
Stokrotka | 2025-11-22 10:43:15 napisał(a):
"" świetny pomysł na budowę ścieżki rowerowej przechodzącej przez plac zabaw przy ulicy Granicznej**. Czy nie ma na co wydawać pieniędzy? W mieście dobro rowerzystów jest ważniejsze niż dobro dzieci i mieszkańców odpoczywających na placu.
Sebulbo | 2025-11-22 22:30:18 napisał(a):
Nie dla tej inwestycji na Lubiance!!!
Mieszkanka | 2025-11-23 10:41:06 napisał(a):
Ścieżki rowerowe są dla wszystkich. Istotny jest fakt jak ścieżki są projektowane. Faktem jest to, że wiele z nich jest w fatalny sposób skomunikowany. Wiele mamy takich tras rowerowych do nikąd. Całe szczęście, że leśnicy zadbali o piękne leśne asfaltowe i szutrowe drogi m. in dla rowerzystów. Wspaniałe połączenie drogą szutrową do Lipia. Nawet odbył się na tym odcinku wyścig kolarski. Budowany i jest już ku ukończeniu piękny asfaltowy odcinek trasy rowerowej do Tychowa starego.
bo jak nie wolno to szybko. a policji brak
kto by nie jechał zawsze jest to samo....
w czasach gdy tirami jeżdżą obywatele...
jakoś mam wrażenie, że narodowość...
masz rację, takie wiaty powinny być na...
Głos w dyskusji | 2025-11-21 07:52:26 napisał(a):
A kto będzie tym prywatnym inwestorem na Lubiance? Czy to ktoś kto tam już biznesuje czy jaki inny? Kto jest zainteresowany tam? Dlaczego gmina tak cisnie temat mimo sprzeciwu ludzi? Niepojęte.